Ostatni etap przygotowywania piernika staropolskiego to przekładanie go ulubionymi masami. Ja w tym roku wybrałam tradycyjne powidła śliwkowe i masę marcepanowo morelową, którą zrobiłam bazując na przepisie znalezionym tutaj. W mojej wersji masa jest mniej słodka, bo bez cukru sam marcepan i suszone owoce dają moim zdaniem wystarczającą ilość słodyczy, za to nadałam jej charakteru poprzez dodanie co nieco więcej alkoholu :) Całe ciasto zwieńczyłam mleczną czekoladą i siekanymi migdałami. Teraz już tylko piernik musi zmięknąć i nabrać swojego niezwykłego smaku :)







